10 rzeczy, których mogłeś nie wiedzieć o Wirusie Ebola

  • Drukuj

Od marca tego roku Wirus Ebola zabił niemal 4 000 ludzi w Afryce Zachodniej, a pojedyncze przypadki chorych na gorączkę krwotoczną potwierdzono w Stanach Zjednoczonych oraz Hiszpanii. To wystarczyło aby na całym świecie wywołać strach, zwłaszcza, że nowe informacje o wirusie pojawiają się w TV każdego dnia.

Pacjent z podejrzeniem Eboli w Czechach, inny w Polsce, jeszcze inny w Wielkiej Brytanii? Praktycznie każdy kraj woli dmuchać na zimne i poddawać kwarantannie ludzi u których podejrzewa się Wirusa Ebola. Chociaż wiadomości o Eboli możecie znaleźć wszędzie, poniżej publikujemy kilka informacji o których mogłeś nie wiedzieć.

1. Śmiertelność rzędu 50-60%.
Gorączka krwotoczna wywoływana przez wirus Ebola to bardzo ciężka i śmiertelna choroba zakaźna. Po raz pierwszy z chorobą zetknięto się w roku 1976 w Zairze, kiedy to zmarło 280 spośród 318 chorych (88%). Nie mniej w kolejnych latach choroba okazała się mniej śmiertelna. Szacuje się, że śmiertelność w latach 1976-2013 wynosiła około 57%, zaś śmiertelność w 2014 roku wynosi około 48%.

2. Zwiększona kontrola bezpieczeństwa na lotniskach.
Obecnie na lotniskach całego świata możemy się spotkać ze zwiększoną kontrolą bezpieczeństwa w stosunku do pasażerów powracających z krajów w których występuje Ebola. Na lotniskach w Stanach Zjednoczonych kontrola jest szczególnie dokładna. Pasażerowie wracający z krajów dotkniętych Ebolą mają mierzoną temperaturę oraz muszą wypełnić kwestionariusz. W niektórych przypadkach przeprowadzone są badania przesiewowe, a osoby które się na nie zgadzają, mogą skończyć w kwarantannie na okres do 3 tygodni.

3. Ebola poza Afryką Zachodnią.
Od śmierci Thomasa Erica Duncana, pierwszego człowieka u którego zdiagnozowano wirus Ebola w USA, panuje zwiększona obawa, że wirus może się rozprzestrzenić poza Afrykę. Jak dotychczas poza Afryką Zachodnią Ebolę zdiagnozowano również u pielęgniarki z Hiszpanii oraz u jednej z pracownic szpitala, w którym leczony był Thomas Eric Duncan. Warto wspomnieć, że pacjenci chorzy na Ebolę hospitalizowani są lub byli we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Norwegii. Są to zazwyczaj pracownicy służby zdrowia i organizacji humanitarnych, którzy zostali przewiezieni do USA lub Europy na leczenie.

4. Strach i dezinformacja w Afryce Zachodniej.
Na początku epidemii Wirusa Ebola, niewielu Afrykańczyków wierzyło, że epidemia jest prawdziwa. W tym czasie jeden z członków grupy etnicznej Fula powiedział nawet, że gwinejski prezydent Alpha Condé wykręca się wirusem, starając się opóźnić wybory. Kiedy już do ludzi dotarło, że epidemia jest prawdziwa, wśród ludzi popularna była teoria spiskowa, mówiąca o tym, że to lekarze są winni rozprzestrzenianiu się wirusa. We wrześniu było nawet głośno o tym, że w Gwinei znaleziono ciała ośmiu lekarzy i dziennikarzy, którzy informowali o Eboli.

5. Błędne diagnozy.
Jednym z powodów dla którego epidemia Eboli wymknęła się spod kontroli, były błędne diagnozy pracowników służby zdrowia, którzy u chorych diagnozowali między innymi cholerę lub gorączka Lassa – również powodującą krwotok i występującą w Gwinei, Sierra Leone i Liberii. Niestety, zanim Ebola osiągnie fazę końcową, wiele jej objawów jest podobnych do innych chorób, w tym cholery, malarii czy gorączki Lassa.

6. Okres inkubacji.
Ebola zabija szybko, jednak okres inkubacji wirusa może trwać nawet do trzech tygodni – przy czym w większości przypadków inkubacja nie trwa dłużej jak 10 dni. Tak długi okres inkubacji sprawia, że nieświadomy chory może podróżować po kraju i świecie nie zdając sobie sprawy z tego, że może zarazić swoich znajomych, bliskich i przypadkowe osoby. To sprawia, że służby medyczne mają niezwykle trudne zadanie, by odkryć wszystkich ludzi, którzy w tym czasie mogli zostać zakażeni.

7. Pacjent Zero obecnej epidemii.
Powszechnie uważa się, że pacjentem Zero, od którego zaczęła się aktualna epidemia Wirusa Ebola, mogło być 2-letnie dziecko z Meliandou – odległej wioski położonej na południu Gwinei. Maluch cierpiał na gorączkę, czarny stolec i wymioty. Objawy trwały cztery dni, zaś dziecko zmarło 6 grudnia 2013 roku. Po śmierci dziecka objawy wykazywała matka, która zmarła 13 grudnia, zaś 29 grudnia zmarła 3-letnia siostra malucha. Naukowcy uważają, że pacjent Zero, mógł się zarazić Ebolą od nietoperza.

8. Przerażające statystyki dotyczące aktualnej epidemii wirusa Ebola.
Do 2014 roku za najbardziej śmiertelną epidemię wirusa Ebola uważało się epidemię w Zairze, podczas której zmarło 280 z 318 chorych. Obecna epidemia, która rozpoczęła się w marcu w Afryce Zachodniej zabiła już około 4 000 ludzi spośród 8 400 zakażonych. Wśród tych ofiar co najmniej 200 stanowią pracownicy służby zdrowia, którzy starali się nieść pomoc chorym na gorączkę krwotoczną Ebola. Jak widać ebola nie omija nawet lekarzy i pielęgniarek posiadających specjalistyczną wiedzę.

9. Wpływ Eboli na gospodarkę.
Wirus Ebola nie tylko zabija ludzi, ale również wywiera zgubny wpływ na gospodarkę kraju w którym się rozprzestrzenia. Joseph Sam Sesay, minister rolnictwa Sierra Leone, powiedział że gospodarka jego kraju już teraz skurczyła się o około 30%. Największe straty wystąpiły w sektorze rolnictwa, w którym pracuje 66% ludzi czynnych zawodowo w Sierra Leone. Według Banku Światowego straty w trzech najbardziej dotkniętych wirusem krajach mogą wynieść około 32 miliardy dolarów.

10. Szczep Zair najbardziej śmiertelny.
Za aktualną epidemię gorączki krwotocznej Ebola jest odpowiedzialny szczep Zair, który uważany jest za najbardziej śmiercionośny szczep Eboli. Poza szczepem Zair istnieją cztery inne podtypy wirusa Ebola, są to: Côte d'Ivoire, Bundibugyo, Sudan, oraz szczep Reston. Szczep Côte d'Ivoire po raz pierwszy pojawił się w 1994 roku u osoby przeprowadzającej sekcję szympansa, podtyp Sudan pojawił się w 1976 roku po epidemii w Zairze, Reston w 1989, zaś Bundibugyo w 2007 roku.