5 niesamowitych i nierozwiązanych napadów

  • Drukuj

Filmy takie jak „Ocean's Eleven: Ryzykowna gra" oraz „Włoska robota" sprawiają, że nawet obywatele przestrzegający prawa zaczynają marzyć o skoku na grubą kasę – ale prawdziwe życie rzadko biegnie niczym scenariusz filmu. Nawet jeżeli początkowo złodzieje zbiegną z wielomilionowym łupem, to w większości przypadków policji udaje się schwytać przestępców i odzyskać wszystkie kosztowności.

Tak jest najczęściej, jednak nie zawsze. Zdarzają się skoki na wiele milionów dolarów, których wykonawcy pozostają nieuchwytni. Poniżej znajdziesz opisy kilku takich spraw, które są solą w oku policjantów i śledczych, oraz zachętą do kolejnych wielkich napadów.

1. Kradzież 300 milionów jenów.
W 1968 roku mały japoński bank zaczął otrzymywać groźby bombowe z nieznanego źródła. Bank powiadomił policję i wzmocnił zabezpieczenia, jednak w ciągu kolejnych dni pogróżki nie znalazły uzasadnienia. Krótko po tym jak zagrożenie ustało, bank wysłał wóz z 300 milionami jenów (około 820 000 dolarów), które miały być premią dla pracowników firmy Toshiba. Był 10 grudnia 1968 roku kiedy konwojenci zostali zatrzymani przez mężczyznę przebranego za policjanta. Zostali poinformowani, że dom właściciela banku został wysadzony i bomba znajduje się prawdopodobnie również pod ich samochodem. Kiedy spod samochodu zaczął wydobywać się dym, konwojenci wysiedli i szybko oddalili się od auta. W tym czasie mężczyzna wsiadł do samochodu z pieniędzmi i odjechał z miejsca cichego napadu. Sprawa pozostaje nierozwiązana.

2. Napad na furgonetkę poczty w Plymouth.
W sierpniu 1962 roku grupa złodziei uprowadziła furgonetkę poczty przewożącą około 1,5 miliona dolarów do Banku Rezerwy Federalnej w Bostonie. Furgonetka została zatrzymana w Plymouth przez mężczyzn przebranych za policjantów, którzy następnie zastraszyli konwojentów bronią maszynową, związali i rzucili na tył auta. Konwojenci zeznali, że ciężarówka zatrzymywała się po drodze w kliku miejscach, aby pozbywać się pieniędzy, zanim została porzucona z nimi w środku na poboczu drogi w Randolph. Złodziei nie udało się złapać.

3. Kradzież skarbów z Narodowego Muzeum Antropologii.
W 1985 roku Narodowe Muzeum Antropologii w Meksyku zostało okradzione ze 140 cennych figurek, wykonanych między innymi ze złota i jadeitu. Napad odbył się w Wigilię, kiedy ochroniarze byli zwolnienie ze służby ze względu na święta. Złodzieje wczołgali się do budynku przez kanał wentylacyjny i tą samą drogą opuścili go z cennym łupem. Skradzione przedmioty były dziełem Majów i Azteków, więc miały ogromną wartość historyczną. Tylko figurka obsydianowej małpki była wyceniana na 20 milionów dolarów. Nigdy nie odnaleziona złodziei ani żadnej z figurek.

4. Napad na Antwerp Diamond Center.
Antwerpia to światowa stolica diamentów – to właśnie przez to miasto przechodzi większość nieoszlifowanych diamentów świata. W lutym 2003 roku dokonano tu zuchwałego napadu, do którego złodzieje przygotowywali się około trzech lat. Skąd to wiadomo? W wyniku śledztwa na jaw wyszło, że złodzieje już 3 lata wcześniej wynajęli pobliskie biuro, zaś szef szajki odgrywał rolę handlarza diamentami. Wróćmy jednak do samego napadu w wyniku którego skradziono diamenty warte około 100 milionów dolarów! Aby tego dokonać złodzieje sforsowali detektory ciepła, pole magnetyczne, czujnik sejsmiczny i zamek ze 100 milionami kombinacji. Chociaż szefa szajki złapano (policja uznała, że był nim Leonardo Notarbartolo) ten nigdy nie wydał wspólników. Diamentów nie odzyskano zaś Leonardo Notarbartolo niedawno wyszedł na zwolnienie warunkowe.

5. Rabunek w Gardner Museum w Bostonie.
Gardner Museum w Bostonie jest domem dla jednych z najcenniejszych obrazów świata. Niestety w 1990 roku muzeum straciło kilka bardzo cennych obrazów, podczas idealnego napadu. 18 marca 1990 roku dwóch mężczyzn przebranych za policjantów oszukało strażnika, twierdząc, że przybyli w odpowiedzi na wezwanie. Pierwszy strażnik zaprowadził ich do drugiego ochroniarza, dzięki czemu złodzieje zyskali sposobność do obezwładnienia obu, zakucia ich w kajdanki i zamknięcia w piwnicy. Następnie złodzieje przystąpili do kradzieży, rabując takie dzieła Rembrandta jak: Burza na jeziorze galilejskim, Dżentelmen i kobieta w czerni, Autoportret.